Archiwum kategorii: ludzie

czwartek 30, Kwiecień, 2015

Polska Biega 10 lat

2006Dawno, baaaardzo dawno temu, zanim ruszyła w Polsce akcja Polska Biega, gdy po ulicach przechadzały się dinozaury, aktywność fizyczna zwana bieganiem znana była wszystkim, ale praktykowana jedynie przez nielicznych. Pojawienie się gdziekolwiek, czy to na ulicach miasta, czy na polnych, leśnych ścieżkach  w stroju sportowy, wzbudzało wśród gawiedzi duże zainteresowanie. Taka biegnąca osoba uznawana była zawsze za „zawodowca”, stawała się obiektem komentarzy różnego zabarwienia – od zachwytu, poprzez ciekawość aż do drwiny.

Czytaj dalej

poniedziałek 16, Marzec, 2015

Zorientowani biegacze :)

Tomek2Pierwszy raz z biegiem na orientację zetknąłem się ponad 20 lat temu. Jak teraz o tym myślę, to… rany, jaki ja stary już jestem! 🙂 Ekhem, w każdym razie, wszystko zaczęło się na lekcji geografii. Nasz nauczyciel chciał, żebyśmy wzięli udział w turnieju, na którym jedną z konkurencji był właśnie bieg z mapą. Trzeba było się do tego biegu jakoś przygotować i wtedy właśnie pojechałem na moje pierwsze zawody, razem z koleżanką i kolegą. Pamiętam podziw, jaki budzili w nas zawodnicy biegający dużo lepiej od nas i pamiętam ten smak przygody, który towarzyszył mi za każdym razem gdy braliśmy mapę i wyruszaliśmy do lasu. Wiele się od tego czasu zmieniło.

Czytaj dalej

środa 17, Wrzesień, 2014

Mój bieganizm

OLYMPUS DIGITAL CAMERAPółnoc z 31 grudnia 2013 na 1 stycznia 2014 roku. Porozumiewawczo spoglądam na koleżankę. Obie doskonale wiemy, jakie myśli przelatują nam właśnie przez głowę. Już jakiś czas temu postanowiłyśmy, że dopniemy swego. Uda nam się! Zaparłyśmy się i już nie ma odwrotu. Latem tego roku zdobędziemy Rysy! Ale po kolei… Jeszcze nie tak dawno żyłam o samej kawie i papierosach. Od 13 roku jestem wegetarianką, ale był czas, że moja dieta składała się głównie ze slodyczy i makaronów. Poza tym moja kondycja… hmmm… Ujmę to inaczej – moje sflaczałe ciało, pozbawione JAKIEJKOLWIEK kondycji, ledwo było w stanie przejść dłuższy odcinek drogi, co dopiero mówić o zdobywaniu górskich szczytów.

wtorek 18, Marzec, 2014

Pragmatyk

TS_pawBył piękny wiosenny poranek pod Przemyślem. Wyszedłem z hotelu zrobić 400-metrówki. Ważny trening w moim planie. Czułem ciężki żołądek przez wczorajszą mięsną kolację. Dwa kilometry roztruchtania i pitstop w krzakach. Ulga, ale częściowa. Walka. 400m w maksymalnym tempie i znowu krzaki. Przepraszam za dosłowność. Sram i rzygam dalej niż widzę. Czuję w ustach wczorajszą kiełbasę. Wracam z podkulonym ogonem. Trening poszedł w diabły.

Czytaj dalej

wtorek 18, Czerwiec, 2013

Od biegania do odżywiania

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się prawie cztery lata temu. Od tamtej pory tak jak rozwijam się biegowo, tak też  rozwija się we mnie świadomość odżywiania, co sprawiło, że rok temu, jeszcze przed wydaniem książki Scotta zdecydowałem się zmienić dietę i przejść na weganizm, pomijając wegetarianizm jak to ma miejsce w wielu przypadkach jeśli chodzi o łańcuch przechodzenia z diety mięsnej na dietę w pełni roślinnej. Sami weganie ze stażem nawet i 10-letnim  którzy służyli mi informacjami i radami, odradzali i kręcili głowami, że od razu tak nie można, ze proces taki trwa, nawet i kilka lat.

Czytaj dalej

piątek 24, Maj, 2013

Królik z soi biega szybciej

W działe Gazety Wyborczej Polska Biega napisali o naszym klubie 🙂 Tekst dostępny w formie papierowej oraz na sieci.

Łacińskie słowo „vegetare” oznacza „rosnąć”, lecz ćwierć wieku temu, gdy przeszedłem na wegetarianizm, dla większości jarosz był synonimem niedożywionego słabeusza. Niektórzy myślą tak do dziś. Może właśnie dlatego tak wielu wegetarian bierze się za sport?

Czytaj dalej

wtorek 14, Maj, 2013

Najważniejsze trofeum w historii Vege Runners

Szanowna Ekipo, wczoraj na Gali Magazynu Vege corocznie przyznawana nagroda została przekazana klubowi Vege Runnners ! W imieniu Was wszystkich odebraliśmy statuetkę za promowanie wegetarianizmu wśród sportowców i sportu wśród wegetarian. Jest to dla nas ogromne wyróżnienie, które akurat przypada na dziesiąty rok naszej działalności. Dzięki, że z nami jesteście! Dzięki za pot na treningach i krew na zawodach. Dzięki za przełamywanie swoich barier. Dzięki za wspólne skuteczne obalanie mitu mięsa jako symbolu siły i wytrzymałości. Dzięki za dawanie dobrego przykładu innym. Dzięki za wspólne rozkręcanie naszego klubu i ideii ‚bieganizmu’, czyli zdrowego stylu życia bez mięsa, ale pełnego aktywności fizycznej i bez cierpienia zwierząt.

Czytaj dalej