Archiwum kategorii: ludzie

wtorek 18, Czerwiec, 2013

Od biegania do odżywiania

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się prawie cztery lata temu. Od tamtej pory tak jak rozwijam się biegowo, tak też  rozwija się we mnie świadomość odżywiania, co sprawiło, że rok temu, jeszcze przed wydaniem książki Scotta zdecydowałem się zmienić dietę i przejść na weganizm, pomijając wegetarianizm jak to ma miejsce w wielu przypadkach jeśli chodzi o łańcuch przechodzenia z diety mięsnej na dietę w pełni roślinnej. Sami weganie ze stażem nawet i 10-letnim  którzy służyli mi informacjami i radami, odradzali i kręcili głowami, że od razu tak nie można, ze proces taki trwa, nawet i kilka lat.

Czytaj dalej

piątek 24, Maj, 2013

Królik z soi biega szybciej

W działe Gazety Wyborczej Polska Biega napisali o naszym klubie 🙂 Tekst dostępny w formie papierowej oraz na sieci.

Łacińskie słowo „vegetare” oznacza „rosnąć”, lecz ćwierć wieku temu, gdy przeszedłem na wegetarianizm, dla większości jarosz był synonimem niedożywionego słabeusza. Niektórzy myślą tak do dziś. Może właśnie dlatego tak wielu wegetarian bierze się za sport?

Czytaj dalej

wtorek 14, Maj, 2013

Najważniejsze trofeum w historii Vege Runners

Szanowna Ekipo, wczoraj na Gali Magazynu Vege corocznie przyznawana nagroda została przekazana klubowi Vege Runnners ! W imieniu Was wszystkich odebraliśmy statuetkę za promowanie wegetarianizmu wśród sportowców i sportu wśród wegetarian. Jest to dla nas ogromne wyróżnienie, które akurat przypada na dziesiąty rok naszej działalności. Dzięki, że z nami jesteście! Dzięki za pot na treningach i krew na zawodach. Dzięki za przełamywanie swoich barier. Dzięki za wspólne skuteczne obalanie mitu mięsa jako symbolu siły i wytrzymałości. Dzięki za dawanie dobrego przykładu innym. Dzięki za wspólne rozkręcanie naszego klubu i ideii ‚bieganizmu’, czyli zdrowego stylu życia bez mięsa, ale pełnego aktywności fizycznej i bez cierpienia zwierząt.

Czytaj dalej

środa 1, Maj, 2013

Biegający Słonik

Chciałbym zaprosić was do lektury bloga prowadzonego przez naszego klubowego kolegę Dominika, znanego szerzej jako Słonik. Słonik, mimo że starszy od nas o kilka lat, w szeregi VR wniósł sporo młodzieńczego zapału i rozruszał nieco towarzystwo, mobilizując nas do wzmożonych treningów. Ale znając jego przeszłość nie ma się co dziwić – czy mix deskorolki, hardcore/punka i wieloletniej diety wegetariańskiej mógłby dać inne rezultaty?

Czytaj dalej

poniedziałek 15, Kwiecień, 2013

Jak zostałem weganinem – Miłosz Frejnik

Dieta i żywienie ostatnimi laty są dla mnie bardzo istotne. Głównie, dlatego że zostałem triatlonistą. Szczególnie ma to znaczenie na dystansie IRONMAN, gdzie masa ciała jest bardzo ważna.

Od kilku lat nie jadłem już mięsa (poza rybami) – tak ryby to też mięso. Zawdzięczam to mojej żonie, która można powiedzieć przyzwyczaiła mnie do takiej diety. Głównym powodem, że tak się stało było to, iż zauważyłem, że mięsa tak naprawdę mi nie brakuje. Nie czułem jakichś pragnień typu – muszę zjeść kurczaka itp. Ryby jadłem gdyż 1) potrafiłem je samodzielnie zabić, 2) uważałem, że mięso jest mi niezbędne do utrzymania wysokiej formy. Tak samo jak mleko, jaja, ser. Oj jak bardzo się myliłem…

Czytaj dalej