czwartek 2, Październik, 2014

Bieganie na Weganie

20140927_155953Dzień przed startem w maratonie dobrze znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, żeby zwyczajnie nie zwariować. Tym razem sprawę nieco ułatwili organizatorzy pierwszego biegu wegańskiego i towarzyszącego mu targu wegańskiego. I chwała im za to.  Jedziemy więc w sobotni poranek z moją lepszą połową Martą i Konradem (Peepuck-iem) na warszawski Żoliborz pokibicować biegaczom i zjeść coś dobrego na targu wegańskim ;)

Czytaj dalej

A tak się Bali maratonu…. :P

IMG_8222Zaczęło się bardzo nierealnie, wręcz niewinnie…
14-go lipca przyjaciółka napisała do mnie z Raju: „Aga, maraton będzie we wrześniu z tego co wiem…” Po chwili już i ja wiedziałam, bo wysłała mi link do strony biegu.
Serce zadrżało na chwilę i poczułam ten ścisk żołądka, który pojawia się, kiedy dotyka mnie niespodziewane szczęście. Odpisałam Ani, żeby się bała bo może się okazać, że wpadnę. W głębi duszy czułam, że to się wydarzy, w głowie zaczęłam snuć plany. Następnego dnia potwierdziłam, że spróbuję zrealizować ten szalony pomysł a wkrótce miałam już bilet na Bali!

Czytaj dalej

piątek 26, Wrzesień, 2014

GSB Główny Szlak Beskidzki na Biegowo

GSB Główny Szlak Beskidzki na Biegowo

IMG_0450

Noc z 11/12 września siedzę wciśnięty w przedni fotel pasażera jakiegoś 25 letniego BMW kabriolet. Dobre pół nocy już leje, zadaję sobie pytanie, co jeśli za kilka dni będzie tak wyglądał szlak. Pytanie zostaje bez odpowiedzi.  Pomiędzy zmęczeniem, natłokiem zawirowań i  wydarzeń z ostatniego miesiąca, setek przebytych kilometrów w drodze, często w nocy, muszę znaleźć pomysł  i siłę na szybkie spakowanie plecaka i wyruszyć  niemal w całodzienną podróż w Bieszczady. Miejsce, do którego muszę dotrzeć to Wołosate. Malutka miejscowość wepchnięta niemal pod samą granicę z Ukrainą, gdzie dzikość przyrody wypiera cywilizację. Czytaj dalej

czwartek 25, Wrzesień, 2014

Wegańsko-biegowy weekend w Warszawie

warsaw runJuż w tę sobotę Bieg Wegański i Targ Wegański, a w Niedziele Maraton Warszawski. Jeżeli nawet nie biegniecie,  wpadnijcie pokibicować i spotkać się z nami.  Na targu wegańskim Vege Runners będzie mieć wspólne stoisko z Vivą! Spotkanie klubu planujemy podczas Vegan Pasta Party o godz.16.00. Poniżej line-up na weekend :)

Czytaj dalej

czwartek 18, Wrzesień, 2014

Bieg 7 Dolin 100 km Krynica – nam biegać nie kazano.

IMG_20140916_194414Przekorny tytuł tej relacji pierwszy raz zaświtał w mojej głowie, kiedy próbowałem pozbierać wszystkie istotne fakty związane z tymi zawodami. Mam tu na myśli zarówno swój występ, jak i pozostałych biegaczy spod bandery Vege Runners. Zresztą biorąc pod uwagę okoliczności towarzyszące powstawaniu tego tekstu, mógłbym śmiało rozwinąć jego tytuł do „biegać i pisać nie kazano” :) Czytaj dalej

Duathlon w Makowie Mazowieckim

d Vrw Duathlonie w Makowie Maz. udało mi się wywalczyć 2 miejsce. Jako drużynę miałem wpisane „Vege Runners”. Miłe, że konferansjer podczas dekoracji zaznaczył, że można bez mięsa. Poniżej mini-relacja z imprezy Duathlon Maków Mazowiecki ( 5km bieg / 20km rower/2,5 km bieg). Czyli sprint, czyli rzeźnia, czyli dajesz max non stop i nie ma czasu na jedną myśl.

Czytaj dalej

środa 17, Wrzesień, 2014

Mój bieganizm

OLYMPUS DIGITAL CAMERAPółnoc z 31 grudnia 2013 na 1 stycznia 2014 roku. Porozumiewawczo spoglądam na koleżankę. Obie doskonale wiemy, jakie myśli przelatują nam właśnie przez głowę. Już jakiś czas temu postanowiłyśmy, że dopniemy swego. Uda nam się! Zaparłyśmy się i już nie ma odwrotu. Latem tego roku zdobędziemy Rysy! Ale po kolei… Jeszcze nie tak dawno żyłam o samej kawie i papierosach. Od 13 roku jestem wegetarianką, ale był czas, że moja dieta składała się głównie ze slodyczy i makaronów. Poza tym moja kondycja… hmmm… Ujmę to inaczej – moje sflaczałe ciało, pozbawione JAKIEJKOLWIEK kondycji, ledwo było w stanie przejść dłuższy odcinek drogi, co dopiero mówić o zdobywaniu górskich szczytów.

wtorek 2, Wrzesień, 2014

Izerska Wielka Wyrypa­ – ekstremalny rajd na orientację

pudloZawsze motywują mnie teksty na naszej stronie, więc też chcę dorzucić troszkę motywacji dla innych moją relacją.

Myślę sobie od czego zacząć, bo od startu minęło już 2 tygodnie i jedno co przychodzi mi do głowy, a w zasadzie na twarz to uśmiech!!!! Wystartowaliśmy (ja i Mako) w tym biegu zupełnie bez planowania, „na aferę”. Czytaj dalej